Sesja krajoznawcza Polesie dawniej i dziś

W dniach 4-6 września 2015 r. odbyło się kolejne już 25. seminarium z cyklu "Mijające krajobrazy Polski" tym razem na Polesiu. Przygotowali je starannie pod względem merytorycznym i organizacyjnym znani lubelscy krajoznawcy: Wojciech Kowalski, Tadeusz Sobieszek i Leszek Warowny. U stóp zamku w Lublinie zebrała się w dniu 4 września grupa ponad 50 osób by autokarem udać się do siedziby Poleskiego Parku Narodowego w Urszulinie na kameralną część seminarium, a następnie do Okuninki nad jeziorem Białym gdzie w tamtejszym domkach kampingowych zapewniono zakwaterowanie i wyżywienie.

Na miejsce kolejnego spotkania w ramach wspomnianego cyklu realizowanego między VI i VII Kongresem Krajoznawstwa Polskiego nie przypadkowo wybrano Polesie, specyficzny pas pogranicza na wschodzie kraju gdzie kultura polska łączy się z kolonizacją ruską tworząc swoistą ludową mieszaninę zaznaczającą się w języku, wyznawanej religii, strojach, świętach, obrzędach i praktykowanych zwyczajach. Tak ukształtowany społeczny i kulturowy ład zniweczyła II wojna światowa w której następstwie (eksterminacja Żydów, wysiedlenie Ukraińców) zmienił się narodowościowy skład tamtejszej społeczności i krajobraz osiedleńczy.

Pozostała przyroda, największy walor tego regionu, swoisty "Polesia czar" gdzie "pośród łąk, lasów i wód toni, w ciągłej pustej życia pogoni, żyje posępny lud (…) Polesia czar, to dzikie knieje, moczary, Polesia czar, to dziwny wichru jęk" - słyszymy w piosence w Krzysztofa Klenczona do słów Jerzego Artura Kosteckiego. Na terenie Polski leży tylko niewielka część tej płaskiej równiny o wyrazistych cechach należącej geograficznie do Niżu Wschodnioeuropejskiego, a jej większość znajduje się na terenie dzisiejszej Białorusi i Ukrainy. Jest to najbardziej rozległy obszar torfowiskowo-bagienny z utworami akumulacji organicznej. Roślinność obfituje w gatunki reliktowe, w tym glacjalne (polodowcowe) oraz bagienne.

Nastrój i niezwykłość tego regionu płynie również z jego historycznej przeszłości, która pozostawiła tu różnorodność kulturową - etniczną, etnograficzną, architektoniczną, sakralną. "Mimo dziejowych wichrów przetrwały tu bardzo cenne obiekty kultury materialnej: zamki, pałace, dwory, świątynie różnych wyznań, piękne budowle drewniane, zespoły architektury wojskowej, parki…" - możemy dowiedzieć się z przewodnika Włodzimierza Wójcikowskiego "Polesia czar".

Organizatorzy sesji krajoznawczej znakomicie zinterpretowali jej sens, starannie dobierając prelegentów i tematy wygłaszanych referatów. Sesję poprzedził wernisaż wystawy fotograficznej prof. Tadeusza J. Chmielewskiego, lubelskiego architekta krajobrazu pt. "Ekspresje i refleksje". Na kilkudziesięciu barwnych fotografiach Autor ukazał przyrodę, krajobraz i architekturę najbardziej interesujących miejsc w naszym kraju. Następnie autor wystawy w swojej prezentacji przedstawił przemiany krajobrazu Polesia Zachodniego w ostatnim stuleciu, słowem jego historię, rozwój, przekształcenia i stan obecny równocześnie definiując istotę krajobrazu - skomplikowanego systemu przestrzennego, który obejmuje trzy hierarchiczne układy: abiotyczny, biotyczny i antropogeniczny. Ten ostatni z nich najbardziej zaznacza się w przekształceniach krajobrazu, często niekorzystnych dla jego istoty, oblicza, trwałości przemian.

Dr Andrzej Wasilewski, prezes Oddziału Miejskiego PTTK w Lublinie starał się wyłowić liczne artykuły i inne doniesienia drukowane w roczniku "Ziemia" - pierwszym i najstarszym czasopiśmie naszego Towarzystwa. Wicestarosta włodawski, mgr Adam Panasiuk zaprezentował ewolucję architektury wiejskiej i urbanistycznego układu na obszarze Poleskiego Parku Narodowego do wybuchu drugiej wojny światowej. Swoje wystąpienie oparł na materiałach archiwalnych - lustracjach dawnych majątków, szczegółowo opisujących domy mieszkalne, dwory i ich wyposażenie.

W zastępstwie nieobecnego pracownika Poleskiego Parku Narodowego mgr Andrzeja Różyckiego Koleżanka Halina Byczek-Krasucka przedstawiła jego prezentację "Zmiany w przyrodzie Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego w ostatnim ćwierćwieczu". Zbiorniki wodne i flora tego regionu są najbardziej charakterystycznym i czytelnym elementem krajobrazu, jednakże obserwujemy w nich zmiany, mianowicie zmniejszanie się powierzchni jezior i przemiany roślinności.

Kolega Leszek Warowny mówił w terenie o zanikającym języku pogranicza, relacjonując w ten sposób doświadczenia krajoznawcy, bezpośredniego świadka językowych przemian. Językiem tym posługiwała się ludność wiejska w rejonie włodawskiego pobuża. Obecnie tym terminem określa się gwary wschodniosłowiańskie rozwinięte na kanwie gramatyki ukraińskiej. Było to drugie wystąpienie o tematyce językowej na naszych seminariach po referacie w Kamieniu Pomorskim w lipcu 2014 r. o zanikających językach Pomorza.

Integralną częścią seminarium była sesja terenowa po okolicach Włodawy prowadzona przez Kolegów Leszka Warownego i Mieczysława Tokarskiego. Uczestnicy spotkania na Polesiu mieli możliwość obejrzenia zabytkowej architektury świeckiej i sakralnej - kościoły, cerkwie, synagogi, mały skansen w Holi i hutę szkła w Dubecznie. Pokazano również ścieżkę dydaktyczną Poleskiego Parku Narodowego "Obóz powstańczy".

Sesji towarzyszyła serdeczna atmosfera kreowana wspólnymi śpiewami przy ognisku, poczęstunkiem, koleżeńskimi rozmowami i dyskusjami krajoznawców. Mając tak duże doświadczenie organizacyjne zachęcamy lubelskich przewodników, krajoznawców i tamtejszych działaczy PTTK do organizacji kolejnych seminariów ukazujących przemiany krajobrazowe innych rejonów Lubelszczyzny.
Józef Partyka



"Polesie - wczoraj i dziś" - zdjęcie J. Partyka




"Polesie - wczoraj i dziś" - zdjęcie J. Partyka




"Polesie - wczoraj i dziś" - zdjęcie J. Partyka




"Polesie - wczoraj i dziś" - zdjęcie J. Partyka