Biuletyn kolekcjonerski


Rok 1998 *** Marzec *** Numer 2(11)


Medal pamiątkowy dla uczestników

I Ogólnopolskiej Wystawy i Giełdy

Znaczka Turystycznego w Opolu

1974

 powrót do spisu biuletynów


 

Słowo wstępne

Dzięki życzliwości firmy MIRAMEX z Opola - "4K" czyli Korespondencyjny Klub Kolekcjonerów Krajoznawców ma swoje strony WWW pod adresem: http://www.miramex.com.pl/witka# kolekcjoner . Zapraszam ponownie wszystkich do zapoznania się z nimi i czekam na opinie kolekcjonerów: co o tym sądzicie? Informacje w poprzednim numerze o swoim nazwisku w Internecie zdopingowały wielu kolekcjonerów do zapoznania się z tym nowym sposobem komunikowania. Ale trzeba to robić na miejscu, przy komputerze. Na korespondencje od Was jednak ciągle oczekuję, gdyż od nich zależy częstotliwość wydawania "Biuletynu kolekcjonerskiego". Liczę także na spotkanie (może ze zbiorami) podczas CZAK-u w Załęczu Wielkim w dniach od 26 do 30 VIII 1998 r. Wpisowe 150,- zł i zgłoszenia przyjmują organizatorzy, czyli Oddział PTTK w Oleśnie, 46-300 Olesno, ul. Pieloka 1, tel./fax (0-34) 58-37-72. Decyduje kolejność zgłoszeń.

Henryk Paciej

45-521 Opole

ul Chabrów 50 m 19

henrykp@miramex.com.pl


 

COKK oraz kto chętny?

 powrót

Myślę, że powołanie Centralnego Ośrodka Kolekcjonerstwa Krajoznawczego jest ze wszech miar potrzebne. Ośrodek taki powinien w sobie łączyć cechy pracy krajoznawczej i muzeum. Jego działalność powinna się składać w dużej mierze na społecznej działalności kolekcjonerów. W centrum działalność powinna mieć cechy naukowe, dydaktyczne, popularyzatorskie (wystawy, prelekcje), wydawnicze. Aby taki ośrodek miał szansę się rozwinąć, powinien wzorem CFK, COTG czy Centralnej Biblioteki PTTK posiadać własne lokum, w którym byłoby miejsce na ekspozycje, archiwum, pracownie i sale do przeprowadzania spotkań czy prelekcji. I myślę, że tutaj jest duże pole do działania dla nas kolekcjonerów i do ZG PTTK, aby powołać do życia tak potrzebną placówkę. Natomiast siedzibą takiego ośrodka powinna być miejscowość, w której działa najprężniejsze grono kolekcjonerów. Myślę, że Opole jest na dzień dzisiejszy odpowiednim miejscem. Mam nadzieję, że środowisko opolskie nie podzieli losu lubelskiego, które po latach owocnej działalności popadło w marazm (te słowa nie dotyczą wielce zasłużonego dla kolekcjonerstwa Klubu "Chomik"). Moim zdaniem warto by było powołać przy Komisji Krajoznawczej ZG PTTK, Podkomisję Kolekcjonerską składającą się z 5-7 osób wybranych spośród członków 4K, np. na jakimś centralnym spotkaniu klubu 4K. Warto byłoby organizować raz w roku imprezę kolekcjonerską 2-3 dniową, na którą powinni przyjeżdżać członkowie 4K. Można tutaj korzystać z doświadczeń takich imprez jak Zlot Przodowników Turystyki Pieszej czy Centralny Zlot Krajoznawców. Natomiast Podkomisja Kolekcjonerska powinna zadbać o to aby sprawy kolekcjonerskie zajęły w pracy PTTK należne im miejsce i nie były traktowane po macoszemu. Jednocześnie Podkomisja Kolekcjonerska powinna stanowić Radę Programową Centralnego Ośrodka Kolekcjonerstwa Krajoznawczego. Cele i zadania tej Podkomisji i Rady powinni ustalić sami kolekcjonerzy np. na łamach Biuletynu Kolekcjonerskiego. Co się tyczy Biuletynu Kolekcjonerskiego to mam propozycję aby na jego łamach kolekcjonerzy przedstawiali bliżej swoje zbiory oraz żeby wygospodarować w nim kącik pt. "Kto chętny do wymiany". Ja ze swej strony mogę wymienić posiadane odznaki, znaczki i plakietki turystyczne na etykiety piwne, mapy i karty pocztowe wydawane przez PTK i PTT (szczególnie mnie interesuje Warszawa i okolice oraz Otwock) i inne. Mogę również wymienić część etykiet piwnych, map, banknotów i kart pocztowych.

W następnych listach postaram się dokładniej przedstawić swoje zbiory w cyklu artykułów. Na zakończenie jeszcze raz pragnę przypomnieć, że w razie potrzeby to mogę aktywniej się włączyć w działalność organizacyjną dla potrzeb kolekcjonerstwa, np. nasz Oddział PTTK utrzymuje bardzo dobre kontakty z Muzeum Ziemi Otwockiej, które w przyszłości mogą być wykorzystane.

Z turystycznym pozdrowieniem

Paweł Ajdacki z Otwocka


 

Mickiewicz i ekslibrisy

 powrót

Dla uczczenia 200 rocznicy urodzin Adama Mickiewicza, popularyzacji życia, działalności, dzieł poety oraz miejsc związanych z jego pobytem a także ukazanie znaczenia twórcy i jego wpływu na historię i kulturę Polski oraz zaprezentowanie dzieł współczesnych plastyków o tematyce mickiewiczowskiej na wystawach w Polsce i za granicą - Urząd Wojewódzki w Kaliszu, Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej w Kaliszu, Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego i Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie - organizują Międzynarodową Wystawę Grafiki i Ekslibrisu.

Do udziału w wystawie zaprasza się wszystkich twórców z Polski i zagranicy. Ponieważ wystawa nosi charakter konkursu, przewiduje się przyznanie trzech nagród pieniężnych w kwotach: 1500,- 1000,- i 500,- zł, oraz 15 wyróżnień medalami, dyplomy honorowe i nagrody specjalne. Ponadto wszyscy uczestnicy konkursu otrzymają katalog wystawy i dyplom uczestnictwa.

Przedmiotem konkursu jest grafika warsztatowa i ekslibrisy. Prace można wykonać w dowolnych technikach graficznych (również offsetowe i komputerowe). Prace powinny nawiązywać do osoby Adama Mickiewicza, jego działalności, miejsc pobytu lub utworów. Ekslibrisy należy dedykować osobom prywatnym lub instytucjom noszącym imię Adama Mickiewicza.

Format grafiki jest dowolny, natomiast przy ekslibrisach dłuższy bok nie może przekraczać 15 cm. Grafika i ekslibrisy winny być sygnowane. Ilość prac jest dowolna ale należy je przesyłać w 3 egzemplarzach. Na odwrocie każdej odbitki graficznej należy podać: imię i nazwisko, nazwę techniki i rok wykonania, w przypadku grafik wskazane jest podanie tytułu pracy. Wszystkie nadesłane na konkurs prace stają się własnością organizatorów i pozostaną w zbiorach Muzeum - organizatorów konkursu, którzy jednocześnie zastrzegają sobie prawo do bezpłatnego reprodukowania prac w celach popularyzatorskich. Prace wraz z kartą uczestnictwa wypisaną w języku polskim lub angielskim, niemieckim, francuskim i rosyjskim, należy nadsyłać w terminie do 10 czerwca 1998 roku na adres Biura Organizacyjnego Bożena i Czesław Woś, ul. Królowej Jadwigi 8d, PL 63-400 Ostrów Wielkopolski. Organizatorzy nie biorą odpowiedzialności za zaginięcie lub uszkodzenie prac powstałe w czasie przesyłki. Oceny prac i kwalifikacji na wystawę pokonkursową dokona jury powołane przez organizatorów.

Wystawa pokonkursowa odbędzie się w Muzeum Okręgowym Ziemi Kaliskiej w Kaliszu w październiku 1998 r. Ponadto organizatorzy zaprezentują wystawę także w różnych ośrodkach w Polsce i za granicą. Przystąpienie do konkursu oznacza akceptacje regulaminu na podstawie którego napisano niniejszą informację.

Bardziej szczegółowych informacji dla wszystkich zainteresowanych udzielą telefonicznie lub faxem pod numerem (0-62) 73-65-084 komisarze wystawy:

Bożena i Czesław Woś

 


Ekslibrisy Mickiewiczowskie

Kazimierza Zbigniewa Łońskiego

 powrót

W 1998 r. obchodzić będziemy 200 rocznicę urodzin Adama Mickiewicza. Z tego właśnie powodu rok ten ogłoszono Rokiem Mickiewiczowskim. Nasz największy wieszcz narodowy urodził się - jak wiadomo - 24 grudnia 1798 r. w Nowogródku lub w pobliskim Zaosiu na Litwie, a zmarł w 1855 r. w Stambule. Zapewne z okazji tej wielkiej rocznicy ukaże się wiele nowych ekslibrisów o tematyce Mickiewiczowskiej.

Cenną wydaje się inicjatywa redaktora naczelnego "Ekslibrisu Polskiego" p. Józefa Czosnyki, zorganizowania wielkiej wystawy pt. "Motywy Mickiewiczowskie w ekslibrisie", na którą złożą się ekslibrisy nowo powstałe o motywach inspirowanych twórczością poetycką Mickiewicza. Myślę, że propozycja ta zmobilizuje wybitnych polskich i zagranicznych grafików, którzy wykonają wiele pięknych znaków książkowych poświęconych Mickiewiczowi.

Kolekcjonerzy już dzisiaj zwracają szczególną uwagę na wszelkie ekslibrisowe nowości by nie przeoczyć żadnego znaku związanego z treściami Mickiewiczowskimi. W grudniu ub. r. wzbogaciłem swój zbiór o dwa nowe tego rodzaju znaki. Są one dla mnie szczególnie interesujące i miłe, tym bardziej, że artysta wykonał je dla mnie i dla mojej córki. Ekslibrisy wykonał Kazimierz Zbigniew Łoński, artysta grafik z Zamościa, w technice linorytu jako opus 932 i opus 947. Zainteresowanych twórczością artysty odsyłam do katalogów wystaw jego dzieł, głównie zaś do: "Ekslibris Kazimierza Łońskiego" wyd. Ośrodek Kultury i Edukacji Bemowo Spółdzielni Mieszkaniowej "Wola", Warszawa 1995 r., oprac. Józef Tadeusz Czosnyka., oraz "Kazimierz Zbigniew Łoński. Ekslibrisy Łodzian", wyd. Widzewska Galeria Ekslibrisu, Łódź 1997 r., oprac. Mirosław Zbigniew Wojalski.

Proponuję aby w Roku Mickiewiczowskim na łamach :Biuletynu kolekcjonerskiego" zaprezentować w miarę jak najwięcej ekslibrisów o treści Mickiewiczowskiej.

Józef Zdunek z Krotoszyna

 powrót

 

 

opus 932

 

opus 947


 

Szansa na klub w Bydgoszczy?

powrót

Po kilku latach zmniejszonej działalności obecnie wraca zainteresowanie sprawami kolekcjonerstwa w naszym środowisku. Zorganizowaliśmy w ciągu ostatnich dwóch lat 4 wystawy z różnych okazji. Wystawy dotyczyły zarówno trofeów krajoznawczych jak i kolekcji wydawniczych.

Z wielka uwagą przeczytałem artykuł Kolegi "Kolekcjonerstwo krajoznawcze w PTTK" w "Informacjach ZG PTTK" nr 6/97. Nie trafiłem na wspomnianą tam ankietę "4K", więc proszę o przesłanie tejże na niżej podany adres. Sądzę, że obecnie powstaje szansa na powołanie klubu kolekcjonerskiego przy RPK w Bydgoszczy. Jeżeli byłaby możliwość to bardzo proszę o przesłanie kompletu "Biuletynów kolekcjonerskich". Z okazji zbliżających się Świąt życzę wiele serdeczności oraz pomyślności w nowym roku

Andrzej Lewiński z Bydgoszczy


 

Szansa na klub w Gdańsku ?

 powrót

Bardzo dziękuję za informacje dotyczące klubu kolekcjonerów oraz możliwości przekazania informacji o swoich zbiorach do Internetu. W tym temacie jestem laikiem, faktem jest natomiast, że turystykę pieszą uprawiam od 1961 r. i posiadam wszystkie stopnie OTP łącznie z tytułem honorowym. Moje zbiory związane są z odznakami rajdowymi w których brałem udział, odznak turystyki kwalifikowanej, kadry PTTK i krajoznawczych regionalnych. W ramach pracy komisji krajoznawczej podjąłem się tematyki kolekcjonerskiej w celu zachowania przed zapomnieniem różnorodnych pamiątek związanych z turystyką. Dlatego też chcemy utworzyć w Gdańsku klub kolekcjonera o zasięgu wojewódzkim ale nie bardzo wiem jak to zrobić i od czego zacząć - proszę o wskazówki. Bardzo dużo pracowałem i pracuję w środowisku szkolnym, na niwie turystyki młodzieżowej. Przy współudziale Muzeum Historii i Turystyki Ziemi Gdańskiej przygotowujemy materiały związane z turystyką szkolną w ramach SKKT i PTSM. Na przykład wystawa kronik, biuletynów, odznak, proporczyków itp.. Obecnie również działam aktywnie w Oddziale PTTK w Wejherowie, Plac Jakuba Wejhera 9. Proponuję opracowanie imiennego wykazu kolekcjonerów krajoznawców na cały kraj według województw. Ułatwi to kontakt bezpośredni. Uważam, że podczas CZAK-u powinny odbywać się zloty kolekcjonerów z całej Polski, co podniosłoby walory krajoznawcze. CZAK-u oraz zintegrowałoby kolekcjonerów z kraju. Koszty udziału w takiej imprezie nie muszą być wysokie gdyż noclegi i wyżywienie uczestnicy ponoszą z własnych funduszy (noclegi pod namiotami, jedzenie przygotowujemy sami, tylko pozostaje koszt pola namiotowego, znaczka zlotowego i materiałów informacyjnych). Czy nie byłoby wskazane ustalenie indywidualnej składki dla członków klubu kolekcjonerskiego, np. 10,- zł rocznie, co pokryłoby koszty druku i przesyłki materiałów - biuletynu.

Przesyłam moc turystycznych pozdrowień i pomyślności w roku 1998.

Edwin Nawrocki z Gdańska

 

Od Red.

Dużo problemów poruszonych w korespondencji z Gdańska wywoła może ciekawe dyskusje. I o to chodzi! Z mojej strony apeluję do wieloletnich prezesów klubów kolekcjonerskich: Wojciecha Kowalskiego z "Chomika" w Lublinie oraz Leszka Białkowskiego z Warszawy o odpowiedź na łamach biuletynu: jak to zrobić i od czego zacząć? Myślę, że przyda się to nie tylko w Gdańsku i Bydgoszczy.

Lista kolekcjonerów była publikowana już w numerach 1, 2, 3, 2(7), a najbardziej aktualna lista jest w Internecie z kolorową mapką województw na której jest jeszcze sporo białych plam. Ale jeżeli będzie nas więcej, to i taka proponowana lista wojewódzka będzie zrobiona.

Natomiast w sprawie spotkań kolekcjonerów na CZAK-u jest tak, że od kilku lat uczestnicy proszeni są o to aby w zgłoszeniu zadeklarować przywóz kolekcji oraz ilość potrzebnego miejsca. Odzew jest nikły i wynika chyba głównie z obaw o bezpieczeństwo cennych eksponatów (dlatego też nie komentuję propozycji namiotowej). W tym roku organizatorzy z Olesna i Praszki przewidują zamykane gabloty więc może i efekt będzie większy. Już teraz zapraszam do wysyłania szybko zgłoszeń z deklaracjami przywiezienia zbiorów na wystawę kolekcjonerską, gdyż ze względu na ograniczoną ilość miejsc na CZAK-u decydująca będzie kolejność zgłoszeń. Adres organizatorów: Oddział PTTK Olesno, ul. Pieloka 1, 46-300 Olesno, tel./fax (0-34) 58-37-72. Wpisowe wynosi 150,- zł i należy je wpłacić na konto BSK S.A. O/Olesno 10501171-0500606181. Druk zgłoszenia należy szukać w najbliższym numerze "Informacji ZG PTTK" lub swoim oddziale PTTK.

Inna propozycja, dotycząca składki klubowej jest do rozważenia, gdyż ciągłe zmiany opłat pocztowych powodują zrozumiałe kłopoty przy przyjętym sposobie rozprowadzania biuletynów. Ale to powinno chyba iść w parze z wymyślonym i zaakceptowanym przez wszystkich klubowiczów regulaminem czy statutem klubu. A tymczasem mimo apeli, nie wpłynęła ani jedna propozycja od klubowiczów. Może i to się zmieni i na CZAK-u w Załęczu Wielkim zatwierdzimy jakiś regulamin (statut) klubu.

Życzę powodzenia wszystkim organizatorom klubów kolekcjonerskich

H.P.

 


 

Zbieracz czy kolekcjoner?

 powrót

No właśnie, zbieracz, czy kolekcjoner? Warszawski Klub Kolekcjonerów przyjął na półmetku swego istnienia (mamy już 26 lat) definicje następującą:

- Zbieraczem jest każdy, kto gromadzi różnorakie przedmioty, chroni je, wystawia, zapobiega ich zniszczeniu;

- Kolekcjonerem jest zbieracz, który swe zbiory kataloguje, opisuje, stara się zdobyć maksimum wiedzy o nich. Oczywiście popularyzuje przez odczyty, popularne gawędy, publikacje w mediach.

Słowo zbieracz nie ma u nas pejoratywnego znaczenia, oznacza jedynie stopień zaangażowania w własną dziedzinę zainteresowań. Nobilituje go sam fakt ratowania przed zagładą odchodzących w przeszłość dóbr kultury materialnej.

Jako Klub współpracujemy z muzeami. Ułatwia nam to zdobywanie wiedzy o zasadach gromadzenia, przechowywania, katalogowania, opisywania zbiorów. No - i najważniejsze - dostajemy od czasu do czasu doskonale zorganizowaną ( i chronioną) przestrzeń wystawową. Duże - to zbiorowe i małe - indywidualne - wystawy są obopólnie korzystne. Dla nas, bo możemy się publicznie, przed dużą widownią pochwalić swymi osiągnięciami, muzeom - bo mają wiedzę o zakresie i zasobach naszych zbiorów. Muzeum jest jedynym kontrahentem, przed którym (niczym spowiednikiem) możemy z całą szczerością i bezpiecznie otworzyć nasze wrota. Dyskrecja zawodowa muzealników jest pewna. Efekt? Muzea, przygotowując wystawy tematyczne sięgają do naszych zbiorów, my je chętnie wypożyczamy. Bywały już wystawy, w których niemal połowa eksponatów pochodziła ze zbiorów kolekcjonerskich. Oczywiście w katalogu jest wówczas uwaga: "część eksponatów pochodzi ze zbiorów ...". Dla bezpieczeństwa nie są wymieniane ani przedmioty, ani ich właściciel. A i tak kolekcjoner czuje się nobilitowany, umacnia się w przekonaniu, że to co robi jest słuszne i ma wartość dziś i na przyszłość.

Taka współpraca ma też i inne finały: są osoby, które całe życie coś gromadzą lecz:

1) są samotne i nie wiedzą, co ze swymi zbiorami począć,

2) dzieci, wnuki, najbliższa rodzina nie wykazują żadnego zainteresowania kontynuacją.

I tu uzasadnione jest powiedzenie dyrektora Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, p. A. Sołtana: "muzea kolekcjonerami się tuczą". Muzea skupują pojedyncze przedmioty, ale także skatalogowane i opisane zbiory traktują jak rarytasy.

Są (i byli) w naszym gronie kolekcjonerzy, którzy od czasu do czasu przekazują (gratis) do muzeów jakieś przedmioty. Czynią to w "geście dobrej woli", bądź z potrzeby ducha. Jeden z naszych kolegów (Tadeusz Wysiadecki), wobec danych mu przez lekarza 50% szans na dalsze życie, zapisał swe arcycenne zbiory dobrowolnym legatem dla 2 muzeów. Zdążył to uczynić na 3 tygodnie przed swą śmiercią.

Rośnie ostatnio zainteresowanie mediów (prasa, radio, TV) kolekcjonerstwem. I dobrze, i nareszcie, bo rośnie wywóz i wyprzedaż naszej historii za granice dla chęci zysku za każdą cenę, przez ciemnych dorobkiewiczów. Grozi to klęską naszej kulturze. Z tego wynika, że popularyzatorska praca kolekcjonerów przynosić zaczyna rezultaty, których nie sposób przecenić.

Słyszę już uwagi, że łatwo o tym piać komuś z dużego miasta. Małe miejscowości, miasta mają też swą prasę, radia lokalne. I tam trzeba z uporem szukać dostępu, przekonywać o słuszności idei. Po jakimś czasie sami zaczną szukać, zabiegać o tematy. Gra warta świeczki!

I nie oglądajmy się na ZG PTTK, bo to ciężka, nieruchawa machina. Róbmy swoje, nie czekając na błogosławieństwo, czy grzecznościowe oklaski "z góry".

Leszek Białkowski z Warszawy

(kontakt: Warszawski Klub Kolekcjonerów, Warszawski Ośrodek Kultury,

ul. Elektoralna 12 - każda środa w kawiarni w godz. 16-18,

lub pocztą na adres: 03-388 Warszawa, ul. Wysockiego 20 m. 201)

 PS. Komunikat: Warszawski Klub Kolekcjonerów ma od 12 lat swą Galerię. Mieści się ona w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie, przy ul. Podleśnej. Mamy do dyspozycji 7 gablot przeszklonych. Chętnie widzimy wystawców. Nie wiąże się to z żadnymi kosztami dla wystawiającego. Czas ekspozycji - 6 tygodni. Kontakt z nami (dla zbieraczy warszawskich i bliskich okolic): każda środa roku (oprócz świąt) w kawiarni Warszawskiego Ośrodka Kultury przy ul. Elektoralnej 12, w godz. 16-18. Pożądane są zbiory jednorodne, mające charakter jednolitego zbioru.

Leszek Białkowski

kustosz Galerii WKK w IMiGW

tel. 811-56-22 (rano i wieczorem).


Ekslibris - dzieło sztuki (2)

 powrót

W biuletynie kolekcjonerskim nr 1(6) z 1997 r. pisałem o tym, ze "kolekcja jest martwa, jeżeli znajduje się w pudełkach zamknięta w szufladach, aby ożyła należy ją pokazać ...". Teraz chciałbym opisać, dlaczego i ja pokazuję swoją kolekcję, która już obecnie liczy ponad 6000 znaków książki. Podstawową rzeczą jest fakt, że znaki te wykonują artyści plastycy czy graficy, zarówno profesjonalni, jak i nie profesjonalni - są to w związku z tym małe dzieła sztuki, które warto oglądać, jest również duże społeczne zapotrzebowanie na tego rodzaju sztukę. Pragnę również zwrócić uwagę na fakt, że wykonanie tak małych grafik, z tak dużą precyzją jest prawdopodobnie dużo trudniejsze i stanowi piękno samo w sobie.

Teraz jak ja to robię. Zaczęło się skromnie, małą wystawą na zlocie kolekcjonerskim zorganizowanym przez Oddział PTTK w Grudziądzu w 1985 r. Nikt wówczas nie sądził, że może to być początek wielkiej przygody kulturalnej, która rozpowszechni się nie tylko w naszym mieście, ale dotrze do najdalszych zakątków świata. Następne wystawy były na zlotach aktywu krajoznawczego w Tucholi i Toruniu, w zakładach pracy Grudziądza i Torunia, w wojsku, w szkołach itp.

Od lutego 1990 r. rozpoczyna swoją działalność Mała Galeria Ekslibrisu przy Klubie "Centrum" Spółdzielni Mieszkaniowej w Grudziądzu, która działa do dziś. Prezentuję tu ekslibrisy z mojej kolekcji, dokonując zmiany ekspozycji co dwa miesiące (niekiedy co miesiąc). Jest to wynik porozumienia z Kołem Miłośników Dziejów Grudziądza, które stworzyło sekcje Miłośników Książki i Ekslibrisu. Jest to miejsce bardzo często odwiedzane przez wiele osób, członków towarzystw i kół mających tu swoją siedzibę oraz członków spółdzielni przy okazji różnych zebrań. Galeria ma stałe miejsce i odpowiednią oprawę. Ponieważ moje zbiory gromadzę z podziałem na prace poszczególnych twórców, więc większość wystaw to prace jednego artysty z kraju lub innego państwa. Od września 1996 r. z moimi wystawami dotarłem bezpośrednio do młodzieży, powstała Szkolna Galeria Ekslibrisu przy Zespole Szkół Ekonomicznych w Grudziądzu, w której jestem nauczycielem. Jest ona jedyną tego typu galerią - niewielką, w Grudziądzu a może nie tylko (napiszcie, jeżeli ktoś wie o innych szkolnych galeriach ekslibrisu).

Znaki książki, techniki ich wykonania, piękna mała sztuka graficzna staje się bliższa społeczeństwu naszego miasta. Popularyzację ekslibrisu uzupełniają prelekcje, często połączone z rozdawaniem ekslibrisów, artykuły w prasie, filmy z wystaw w telewizji kablowej itp.

Wypada jeszcze dodać, że wystawy moje nie tylko mają miejsce w Grudziądzu, tu jest ich miejsce stałych ekspozycji. Swoją kolekcje prezentuję również na dużych wystawach, obejmujących ponad 100 znaków. Takie wystawy miały miejsce w Gliwicach, Krakowie, Warszawie, Niemczech i Kazachstanie - większość z nich posiadała specjalnie wydane katalogi. Oczywiście rodzą się pytania: Skąd biorę ekslibrisy w ilościach umożliwiających robienie tak dużej ilości wystaw? Jak nawiązuję kontakty z różnymi ośrodkami, gdzie ma być wystawa? Odpowiedzi na te pytania pozostawimy do następnego odcinka.

Henryk Stopikowski z Grudziądza

 


Jeszcze odznaki

 powrót

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem artykuł Kol. Władysława Smotera z Braszowic zamieszczony w nr 4(9) z lipca 1997 r., w którym Kolega poruszył sprawę zdobywania odznak kolekcjonerskich. Popieram zmianę regulaminu przyznawania odznak tak jak proponuje Kol. Smoter. Nie wszyscy mogą przecież wystawiać swoje zbiory z różnych względów jak np. brak miejsca, bezpieczeństwo zbiorów, czasu na zorganizowanie wystawy lub dużej objętości zbiorów np. przewodniki, mapy itp. Celowe byłoby ocenianie na miejscu u kolekcjonera zbiorów przez IKP i przyznanie punktów. Cieszy mnie inicjatywa Kol. Smotera podjęcia się opracowania regulaminu Odznak Kolekcjonerskich. Jeszcze raz popieram w całości Kol. Smotera i oczekuję na zajęcie stanowiska w tej sprawie przez Komisję Kolekcjonerstwa Krajoznawczego.

Z kolekcjonerskim pozdrowieniem

Józef Czernicki z Międzygórza

 powrót


Z ostatniej chwili ... c.d. z nr 1(10)

 powrót

W trakcie prac redakcyjnych numeru 1(10) otrzymałem już (pocztą elektroniczną) pierwsze opinie dotyczące elektronicznych wydań "Biuletynu kolekcjonerskiego":

... Oczywiście, że popieram idee publikowania naszych materiałów kolekcjonerskich w Internecie.... życzę Panu wytrwania w tej pasji rozpowszechniania wszystkiego co dotyczy kolekcjonerów. Zygmunt Kałuża z Rzeszowa zygmuntk@rci.bitbank.net.pl. (patrz nr 1(10))

... Podoba mi się idea. Uważam, że tego typu publikacje pozytywnie wyróżniają się z zalewającego Internet bezwartościowego "chłamu" (przepraszam za wyrażenie). Myślę, że w miarę upływu czasu, o ile nie zostanie ograniczony dostęp do Internetu (przez drastyczny wzrost opłat telefonicznych), Biuletyn znajdzie coraz więcej czytelników - kolekcjonerów. Jeśli chodzi o stronę techniczną, wykonanie, oceniam je bardzo pozytywnie. Dużo treści, mało niepotrzebnych upiększeń, które tylko spowalniają ładowanie się strony i zniechęcają potencjalnych czytelników (przynajmniej mnie). Marek Sitko z Mikołowa opaves@friko2.onet.pl (patrz nr 1(10))

Spotykamy się w Internecie ... O internetowej komunikacji słyszałem, rzecz jasna, od dawna. Jako ciekawego świata i pracownika naukowego fascynowała mnie możliwość takiego sposobu zdobywania wiadomości i porozumiewania się. Uczelnie, jak wiadomo, są w Polsce biedne, dopiero więc gdy kilka miesięcy temu dokupiłem do domowego komputera modem (nawiasem mówiąc - razem z faksem, zaledwie 408 zł!) i adres emailowy w Optimusie, poznałem rzeczywisty smak przygody. Nie spędzam zbyt dużo czasu przy Internecie, nie jestem maniakalnym internautą, jako że wybieram te informacje, które są mi potrzebne do konkretnych zadań. Zacząłem wszakże korzystać ze strony, prezentującej "Biuletyn kolekcjonerski". Tę możliwość stworzył jego twórca i redaktor Henryk Paciej, uparty propagator wirtualnego zastosowania techniki w służbie krajoznawstwa i turystyki w łonie Komisji Krajoznawczej ZG PTTK. Na razie nie znajduje on odpowiedniego zrozumienia, ale chyba już tylko niedługo. Sam, społecznie i z zacięciem przenosi tworzone przez siebie numery do Internetu. W ten sposób może zeń skorzystać o wiele szersze grono. A propos, warto podawać, ile osób odwiedziło stronę "Biuletynu" między poszczególnymi wydaniami. Zaletami dodatkowymi jest ponadto szybkość dotarcia do numeru i możliwość jego indywidualnego powielenia. Tu wszelako jednak rodzi się apel do czytelników - to wszystko jest miłe, ale pamiętajmy, że to wszystko kosztuje: czas, pieniądze. Warto więc pomyśleć o jakiejś rekompensacie dla wydawcy (tj. wspomnianej Komisji), który drukuje periodyk, i redaktora, który tyle czasu i energii na to poświęca! Bo w sumie rzecz jest świetna i powinna jeszcze bardziej się rozwijać!

Krzysztof R. Mazurski z Wrocławia

mazurski@wr.onet.pl

  powrót


 Hobby "Dziennika Zachodniego"

 Pisałem już, że w "Kurierze Polskim" w każdy drugi i czwarty czwartek miesiąca ukazuje się kolumna "Kolekcjoner Polski" redagowana przez Stefana Zawadzkiego. Natomiast co tydzień w magazynie sobotnio-niedzielnym "Dziennika Zachodniego" kolekcjonerzy i nie tylko, mogą znaleźć kilka pełnych stron dla siebie. Są to kolumny "Hobby", "Historia" i "Regionalne klimaty". Każda z tych kolumn ma jeszcze swoje kąciki. Dla przykładu podam, że w numerze 50 "Dziennika Zachodniego" z dnia 28.02-01.03.1998 r. w kąciku "Militaria" Daniel Bieniek opisuje "Wartość drobiazgów" wojskowych a w kąciku "Kurier filatelistyczny" zaprezentowany jest znaczek pocztowy ze Szwajcarii a reklamujący miasto Sion - konkurenta Zakopanego do olimpiady w 2006 roku. O obrotach na krajowych aukcjach sztuki oraz ciekawych sprzedażach pisze Witold Bienkowski w artykule "Pierwszy krok w nowy sezon". Tym razem nie było kącików "Zapiski numizmatyczne", "Z teki filokartysty", "Co zbierać" czy "Na bytomskiej giełdzie", natomiast w kąciku "Eurogenealogia" na kolumnie "Historia" opisana jest dynastia Babenbergów. Wątki niemiecko-polsko-śląskie w 800-letnich dziejach zakonu opisuje Arkadiusz Kuzio-Podrucki w artykule "Krzyżacy widziani inaczej". "Ostatni dowódca kresowego pułku" to opisane przez Kazimierza Szkotnickiego losy generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila". Czasy wojny przypomina też wspomnienie o dwutygodniku "Szaniec" poświeconemu sprawom Polski w niewoli. W kolumnie "Regionalne klimaty" znajdujemy "Śląskie ślady we Lwowie" Małgorzaty Kaganiec, "Sens ojcowskiego domu" gdzie Marian Grzegorz Gerlich snuje refleksje na pograniczach a konkretnie o Zaolziu, Krzysztof Karwat w "Im dalej, tym gorzej?" pisze, że do roku 1339 Śląsk przewodził życiu umysłowemu Polski, Daniel Bieniek pisze o dramatycznych losach rodu Sułkowskich w "Sadysta-patriota i morderca ze Słupnej" a Aleksander Żuławski poleca wszystkim czytelnikom książkę Wojciecha Lipońskiego "Dzieje sportu polskiego. Od średniowiecza do ostatniej olimpiady". Po tej skrótowo tylko omówionej zawartości widać ile tu cennych wiadomości mogą znaleźć kolekcjonerzy-krajoznawcy i to co tydzień. "Dziennik Zachodni" jest sprzedawany w województwach katowickim, bielsko-bialskim, częstochowskim i opolskim, przy czym do Opola dociera, a i to nie zawsze, z jednodniowym opóźnieniem (stąd zwracam uwagę, żeby magazyn kupować w poniedziałki) . Czytelników proszę o informacje o tym w jakich czasopismach znajdują się jeszcze tego typu informacje interesujące kolekcjonerów i zarazem krajoznawców i to nie tylko z PTTK.

Henryk Paciej z Opola

  powrót


Reklama Sponsora

____________________________

BIURO TURYSTYKI

.PTTK. Oddział Opole..

ul. Krakowska 15/17, 45-018 OPOLE              

tel. (0-77) 454-21-11, (0-77) 454-51-13             

fax (0-77) 453-89-79              

  • Wycieczki krajowe i zagraniczne
  • Imprezy samolotowe: Grecja, Egipt, Tunezja, Majorka, Turcja
  • Wczasy, sanatoria, kolonie, obozy, spływy kajakowe
  • Oferta wyjazdów dla szkół i zakładów pracy
  • Bilety autokarowe: cała Europa
  • Ubezpieczenia turystyczne
  • Sprzedaż wydawnictw turystycznych: mapy, przewodniki, albumy
  • Kantor wymiany walut
  • FUJI - wywoływanie filmów, zdjęcia

POLECAMY: 

wypoczynek w Turawie w naszym Ośrodku PTTK nad Małym Jeziorem.

Obiekt całoroczny, po kapitalnym remoncie, wyśmienita kuchnia, miła, kameralna atmosfera.

Zniżki dla członków PTTK.

 

 powrót


"Biuletyn kolekcjonerski" wydawany dla członków "4K" - Korespondencyjnego Klubu Kolekcjonerów Krajoznawców -
przez Komisję Krajoznawczą Zarządu Głównego PTTK


Informację opracował: Henryk Paciej Wszelkie uwagi można przekazać na adres email : henrykp@miramex.com.pl
Copyright C 1998 RPK PTTK OPOLE. All rights reserved. Aktualizowane: lipiec 07, 2004.