Nr 01/2003

Powrót

Chochliki na kolekcjonerskim szlaku

Już dwa lata minęło od pojawienia się w „Na szlaku” kolumny poświęconej tematyce kolekcjonerskiej. Myślę, że spełnia pokładane w niej nadzieje. Przybliża tematykę kolekcjonerstwa krajoznawczego szerszemu gronu czytelników. Na razie nie zaowocowało to znacznym zwiększeniem ilości członków „4K”, czyli Korespondencyjnego Klubu Kolekcjonerów Krajoznawców. Ale sam klub pozostający pod opieką Komisji Krajoznawczej Zarządu Głównego PTTK, a konkretnie Zespołu ds. Kolekcjonerstwa, nie dopracował się jeszcze formalnej struktury czy regulaminu. Wszystko to jeszcze przed nami. Między innymi dla poruszania spraw organizacyjnych klubu, jest wydawany raz w roku „Biuletyn kolekcjonerski”. Natomiast kolumna „Na kolekcjonerskim szlaku” będzie dalej przybliżała tematykę kolekcjonerską szerokiemu gremium czytelników. Po tytułach publikacji widać, że często tematyka kolekcjonerska łączy się z tematyka górską. Czasem jednak pojawiają się chochliki redakcyjne, także na kolekcjonerskim szlaku. Chcemy przeprosić za nie wszystkich autorów. Będziemy się bardziej starać, aby było ich jak najmniej.

Szczególnie chcemy przeprosić autorów, których nazwiska chochlik utajnił: Janusza Motykę z Przemyśla autora artykułu „Ukraińskie Krajoznawczo-Turystyczne Towarzystwo Płaj” w numerze 9/2002 oraz Mariana Miszczuka z Warszawy autora artykułu „Pocztówki harcerskie wydane w latach wielkiej wojny (1915-1918). Cz.1 Królestwo Polskie” w numerze 7-8/2002, którego nazwisko chochlik przeniósł na stronę 17 podpisując nim materiał o przejściach granicznych w Sudetach.

Chochlik lubił płatać figla także z grafiką. W numerze 3/2001 pozbawił tekst o studenckich kołach przewodnickich wszystkich rysunków odznak oraz swetrów, co było głównym tematem artykułu Wojciecha Kowalskiego z Lublina a w numerze 3/2002 odznaki opisanej szczegółowo w tekście Janusza Motyki „Odznaki Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego”. W numerze 1/2002 zniekształcił rysunek ekslibrisu Tadeusza Andrusiewicza z Jeleniej Góry a w numerze 7-8/2002 trzy rysunki pocztówek harcerskich. Pomniejszył także zdjęcie kolekcjonerów z CZAK-u a powiększył tabelę wystawców w numerze 9/2002. Chochlik lubił też dokuczyć redaktorowi kolumny: pomniejszył tytuł artykułu w numerze 4/2002 „Ogłoszenia Klubu „4K””, nie podpisał go w numerze 10/2002. Informacja o prowadzącym kolumnę pojawiła się dopiero w numerze 9/2001, ale znikła w numerach 5, 6, 7-8/2002. Ponadto w numerze 5/2001 kolumna zniknęła całkowicie przenosząc się do numeru 7-8/2001.

Ciekawe jest podsumowanie: tematyka kolekcjonerska zawierała się w roku 2002 w 66696 znakach a w roku 2002 było ich 59969. Rysunków wzbogacających teksty w roku 2001 nadesłanych było 52, a wydrukowano ich 27, natomiast w roku 2002 nadesłano 38 a wydrukowano 28. W roku 2001 11 autorów napisało 20 tekstów, a w roku 2002 autorów było 7 a tekstów 17.

Jeszcze raz przepraszamy autorów za chochlika. Mamy nadzieję, że wyczerpał już swój limit psot i da nam wreszcie spokój, czego jemu a szczególnie sobie życzymy.

Henryk Paciej

 Powrót


Specjalistyczna kolekcja ekslibrisów

Zainteresowanie znakami książki, które są głównie elementem identyfikującym posiadacza zbioru bibliotecznego, może wywodzić się również z wielu innych powodów. Pierwszym z nich będzie niewątpliwie informacja zawarta w treści ekslibrisu, czyli syntetyczna charakterystyka osobowości i zainteresowań posiadacza znaku, z dużym dodatkiem stylu i techniki pracy twórcy tego znaku.

Kolejnym elementem jest zainteresowanie twórczością artysty wykonującego ekslibris. Bardzo często spotkać można kolekcjonerów starających się zebrać wszystkie lub prawie wszystkie prace danego twórcy. Są to w większości bardzo piękne kolekcje. Tego typu kolekcja może cieszyć gdyż piękno wykonanych prac przez wielu twórców daje niewątpliwie wiele zadowolenia kolekcjonerowi i stanowi doskonały materiał do autorskiej wystawy.

Różnorodność zainteresowań kolekcjonerów, wynikająca z ich narodowości, działalności zawodowej i społecznej, miejsca zamieszkania itp. skłania do gromadzenia szerszych kolekcji, obejmujących takie tematy jak: architektura, flora, fauna, zamki, konie, kwiaty itp., które dają, moim zdaniem, dużo więcej możliwości. Można tu wykorzystać prace różnych twórców bez względu na ich narodowość, stosujących przy tym różne techniki oraz różne spojrzenie na temat.

Zbiory kolekcjonerów prywatnych zaskakują czasem bardzo dziwnymi tematami np. szachy w ekslibrisie, diabeł i temu podobne. Rozmaitość ich jest ogromna, w dużym stopniu ograniczana możliwościami finansowymi, dostępnością znaku itp., nie mniej zawsze oddaje zainteresowania kolekcjonera. Doradzałbym każdemu kolekcjonerowi by zbyt szeroko tematu nie rozwijał ze względu na bariery finansowe oraz trudności w uzyskaniu znaków (mimo ich istnienia) od twórców zagranicznych, głównie z zachodu.

Przykładem pozornie wąskiej specjalności jest temat: kobieta w ekslibrisie. Oglądane przeze mnie wystawy o tym temacie pozwalają przypuszczać, że jest on niewyczerpany. Na każdej wystawie można spotkać całkowicie inne znaki, nawet tych samych autorów, co świadczy o tym, że tematyka ta jest bardzo popularna i kontynuowana przez prawie wszystkich twórców świata i to bez żadnych ograniczeń czasowych.

Innym tematem, bardzo przyjemnym i popularnym, szczególnie wśród twórców oraz kolekcjonerów ze środowisk turystów i krajoznawców jest temat: góry w ekslibrisie. Tu również mamy do czynienia z pozornie wąską problematyką. Bliższe jednak spojrzenie pozwala sprowadzić ją do takich zagadnień jak: widoki gór, górale, stroje góralskie, twórczość regionalna, flora i fauna gór, sporty zimowe itp. Ponadto mogą to być organizacje związane z górami np.: przewodnicy górscy, ratownicy górscy, górskie organizacje turystyczne oraz literatura związana z tą problematyką. Jak z powyższego wynika, skromny na pozór temat gór można rozwijać prawie w nieskończoność. Zbiór tego typu wymaga dużej systematyzacji i uporządkowania, zarówno przy rozszerzaniu problematyki, jak i przy jej zawężaniu.

We wszystkich omawianych przypadkach przynależność do danego zbioru nie określa twórca czy właściciel znaku a sam kolekcjoner, stając się w ten sposób również twórcą tego właśnie zbioru, który samodzielnie tworzy. Jeżeli przy tym kolekcjoner posiada jeszcze tak zwany smak artystyczny to jego zbiór może dać dużo satysfakcji nie tylko jemu, ale również osobom oglądającym go na wystawie, gdyż sądzę, że głównym celem gromadzących zbiory, oprócz własnego zadowolenia, jest także chęć zaprezentowania go na wystawach.

Na zakończenie pragnę zacytować wypowiedź pana Mariana Jana Wojciechowskiego, która całkowicie koresponduje z moimi uwagami na temat kolekcjonerstwa specjalistycznego znaków książki: „Wydaje się, że przyszły rozwój ekslibrisu spełniającego rolę godła bibliofila zależeć będzie w znacznej mierze od jego dalsze popularyzacji, jako szlachetnego sposobu oznaczania własności wartościowych książek, jak również od upowszechniania jego umiejętnego zbieractwa”.

Twórzmy więc kolekcje i upowszechniajmy je.

Henryk Stopikowski
Grudziądz

Ex1gorsm.bmp (103554 bytes) Ex2gorsm.bmp (114354 bytes)
Przykłady dwóch ekslibrisów o tematyce górskiej autorstwa Czesława Kelma wykonanych w roku 1977.

Powrót


Informację opracował: Henryk Paciej. Wszelkie uwagi można przekazać na adres email:  henrykpaciej@orso.pttk.pl
Copyright C 2003 RPK PTTK OPOLE. All rights reserved.  Aktualizowane: czerwiec 03, 2005.